Ciekawy Temat na Naszym Blogu

Świąteczne zamieszanie wokół jedzenia – perspektywa psychodietetyczna

Psychodietetyczne porady - Bydgoszcz

W Bydgoszczy zbliżające się święta czuć niemal na każdym kroku. Przypomina o tym nie tylko zachwycający feerią barw i atrakcji jarmark, ale także sklepowe półki, uginające się pod ciężarem smacznych produktów. I chociaż święta to dla wielu z nas czas odpoczynku w gronie najbliższych, okazuje się, że niejednokrotnie są one także źródłem intensywnego stresu. W przestrzeni medialnej wiele czasu poświęca się na omówienie tematu „przedświątecznej gorączki”. Specjaliści radzą, jak uniknąć presji związanej z przygotowaniem idealnej kolacji, posprzątaniem domu „na błysk” oraz znalezieniem perfekcyjnych prezentów. W niniejszym artykule pragniemy jednak zwrócić uwagę na inny aspekt świąt, który niejednych przyprawia o ból brzucha. Świąteczny stół – bo o nim tu mowa – może stanowić spore wyzwanie dla osób mierzących się z zaburzeniami odżywiania. Jak uniknąć presji jedzenia? I jak bronić się przed „życzliwymi radami” najbliższych? W poniższym artykule zastanowimy się, czy psychodietetyk zna odpowiedzi na te pytania, a także jaką rolę może odegrać psychodietetyk w Bydgoszczy w okresie świątecznym

Spis treści:

  1. Własne przekonania czy kultura – co decyduje o naszym podejściu do świątecznego jedzenia?
  2. Życzliwe komentarze przy świątecznym stole;
  3. Ostatnia wieczerza przed nowym rokiem?
  4. Worek psychodietetycznych porad (nie tylko pod choinkę);
  5. Podsumowanie.

Własne przekonania czy kultura – co decyduje o naszym podejściu do świątecznego jedzenia?

Zaburzenia odżywiania stanowią powszechny i poważny problem. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że czas świąt może wiązać się ze szczególnym obciążeniem psychicznym dla osób z nimi się zmagających. Mowa tu zarówno o pacjentach mierzących się z jadłowstrętem, jak i napadami nadmiernego jedzenia. Ale dlaczego właśnie w święta problem zaburzeń odżywiania może przybierać na swojej sile?

Przyglądając się aspektom kulturowym nietrudno jest dostrzec, iż jedzenie stało się ogólnie przyjętym sposobem na celebrację ważnych chwil, a spędzanie czasu przy wspólnym stole zdaje się być nieodłącznym elementem świąt. Podczas Bożego Narodzenia mamy do czynienia nie tylko ze społecznym przyzwoleniem, ale wręcz oczekiwaniem, że będziemy jeść więcej. W końcu spożywanie dań przygotowanych przez naszych najbliższych dla wielu jest oznaką szacunku – w związku z trudem i zaangażowaniem włożonym w ich przygotowanie. Z perspektywy psychodietetycznej, wspomniane konwenanse mogą wpływać na nasze przekonanie, że w święta niemożliwe wręcz staje się jedzenie w zgodzie ze swoimi potrzebami, a spożywanie potraw „ponad miarę” i związany z tym ból brzucha wpisany jest w cykl celebracji. Dla osób mierzących się z zaburzeniami odżywiania, świadomość oczekiwań najbliższych, którzy będą namawiać nas do spróbowania niemal każdej potrawy, może wzbudzać silny stres, a nawet lęk przed świąteczną kolacją. Ponadto może towarzyszyć im poczucie braku wpływu na to, co i w jakiej ilości zjedzą, co z kolei budzi niepokój związany z negatywnym wpływem świąt na masę ciała. Gdzie w tym wszystkim odnaleźć świąteczną radość?
W takich sytuacjach wsparcie specjalisty, jakim jest psychodietetyk Bydgoszcz, może pomóc odzyskać poczucie kontroli i bezpieczeństwa.

Życzliwe komentarze przy świątecznym stole

Chociaż często w dobrej wierze, komentarze dotyczące jedzenia wypowiadane przy świątecznym stole mogą stanowić źródło znacznego dyskomfortu. Niniejsza sytuacja dotyczy nie tylko osób zmagających się z zaburzeniami odżywiania. Mimo rosnącej świadomości, niejednokrotnie zdaje nam się usłyszeć: „a Ty znowu jesteś na diecie?”; „Weź jeszcze ten kawałek ciasta, co to za życie bez słodyczy”; „O widzę, że apetyt Ci jak zwykle dopisuje; „Nie przejmuj się, dobrze wyglądasz”. Te komentarze, choć w wielu przypadkach zdają się być nieszkodliwe, mogą wywoływać lawinę wyrzutów sumienia, które odbierają możliwość cieszenia się świąteczną atmosferą. Co więcej, mogą wywoływać dalece idące konsekwencje. Szczególnie w przypadku osób mierzących się ze specyficznymi zaburzeniami odżywiania. W okresie okołoświątecznym niejeden psychodietetyk pracuje ze swoimi pacjentami nad strategią radzenia sobie ze wspomnianymi uwagami. I chociaż ciężko jest o podanie jednej, magicznej rady, która sprawiłaby, że te komentarze przestaną być dla nas dotkliwe, warto pamiętać, że niezależnie od miejsca i okoliczności, istotne jest stawianie wyraźnych granic i komunikowanie własnego dyskomfortu. Możemy to zrobić na wiele różnych sposobów. Między innymi poprzez bezpośrednie zakomunikowanie swojego zdania, czy też poprzez chwilowe odejście od stołu i danie sobie czasu na przepracowanie życzliwego komentarza. Jeśli istnieje taka możliwość oraz chęć z naszej strony, możemy poprosić najbliższych o wsparcie, aby przy świątecznym stole pomagali nam bronić granic naszego dobrego samopoczucia.

Promente - psychodietetyk z Bydgoszczy

Ostatnia wieczerza przed nowym rokiem?

Koniec roku to dla wielu z nas czas na refleksje. Również te żywieniowe. Nowy rok wyznacza często okres nowych postanowień. „Biorę się za siebie od stycznia” – chyba większość z nas przynajmniej raz w życiu wypowiedziała to zdanie. Jeśli te postanowienia dotyczą diety, część osób może podchodzić do świąt jako swoistej ostatniej wieczerzy. Ostatniego momentu, aby się najeść i sobie dogodzić. Z perspektywy psychodietetyki i zdrowej relacji z jedzeniem, takie działanie może przynieść więcej szkód niż pożytku. Bo to nie nowy rok, a nasza gotowość powinna stanowić punkt wyjścia do podejmowanych zmian żywieniowych. Natomiast traktowanie świąt jako okazji do „ostatniego porządnego najedzenia się” stanowi reperkusję wciąż obowiązujących stereotypów. Już od wielu lat środowisko psychodietetyczne stara się kształtować w nas przekonanie, że zdrowia dieta nie polega na odmawianiu sobie, a na przyjmowaniu tego, co dla nas dobre. Jeśli wciąż tkwi w nas przekonanie, że dieta to post, być może to dla nas istotna informacja, że na takie zmiany nie jesteśmy jeszcze gotowi, a może zwyczajnie powinniśmy się do nich lepiej przygotować. Warto pamiętać, że to właśnie psychodietetyk jest w stanie pracować z nami nie tylko nad wypracowaniem właściwych nawyków żywieniowych, ale przede wszystkim zdrowych przekonań dotyczących jedzenia.

Worek psychodietetycznych porad (nie tylko pod choinkę)

Chociaż wsparcie psychodietetyczne nie polega na stosowaniu złotych rad, a raczej na opracowywaniu rozwiązań dostosowanych do naszych indywidualnych potrzeb, poniżej przygotowaliśmy kilka wskazówek, które być może pomogą nam zmniejszyć ciężar świątecznego jedzenia:

  • NIE RÓB MIEJSCA PRZED KOLACJĄ – część z nas, aby zredukować wyrzuty sumienia, przed przystąpieniem do świątecznej kolacji przez kilka dni odmawia sobie jedzenia. Konsekwencją takiego podejścia może być narastające poczucie głodu oraz ochoty na jedzenie, które być może będzie trudno opanować przy świątecznym stole. I tu zdaje się pojawiać największa pułapka – niejednokrotnie uczucie ociężałości po spożyciu nadmiernej ilości jedzenia powoduje wyrzuty sumienia, których tak bardzo chcieliśmy uniknąć.
  • CIESZ SIĘ SMAKIEM ŚWIĄTECZNYCH POTRAW – wybieraj te dania, których jedzenie naprawdę sprawia Ci przyjemność. Staraj się delektować ich smakiem. Pamiętajmy o tym, że przy wigilijnym stole tak naprawdę nie liczy się ilość spożytych potraw, lecz nasze dobre samopoczucie.
  • NIE JEDZ NA SIŁĘ – staraj się wsłuchać w swój organizm. Zanim sięgniesz po następną potrawę zastanów się, czy odczuwasz głód i czy faktycznie masz ochotę na to, co znajduje się przed Tobą.
  • PRZYGOTUJ PEŁNE ZDROWIA ŚWIĄTECZNE POTRAWY – smażony karp i sałatka z majonezem to nie wszystko. Na bożonarodzeniowym stole jest też miejsce na świeże warzywa, pieczone ryby i suszone owoce stanowiące źródło witamin.
  • ODEJDŹ OD STOŁU – chociaż pogoda w Bydgoszczy nie zwiastuje śnieżnych świąt, po smacznej kolacji warto wybrać się na dłuższy spacer w gronie najbliższych. Aktywność fizyczna nie tylko pomoże poradzić nam sobie z poczuciem najedzenia, ale przede wszystkim przyczyni się do naturalnego podniesienia nastroju.

Takie podejście wspiera ciało, jak również dobrostan psychiczny – co jest jednym z głównych celów pracy, jaką wykonuje psychodietetyk Bydgoszcz.

Wsparcie w budowaniu zdrowych nawyków - psychodietetyk

Podsumowanie

Święta powinny być nie tylko czasem odpoczynku i radości, ale także troski o siebie. Dlatego też, w tym roku zwróć uwagę na to, czego Ci trzeba i to nie tylko podczas wyboru świątecznych potraw. Jeśli zmagasz się z trudnymi myślami wokół jedzenia i po spożytym posiłku towarzyszą Ci wyrzuty sumienia, a presja świątecznego jedzenia istotnie podnosi poziom doświadczanego stresu, pamiętaj, że wcale nie musi tak być. Wsparcie specjalisty jest realną pomocą. Psychodietetyk pomaga dotrzeć do źródła błędnych przekonań dotyczących jedzenia. To z kolei pozwala następnie wspólnie opracować strategię radzenia sobie z nimi w celu podniesienia doświadczanej jakości życia.

Odkryj więcej artykułów...

DIVA-5 w diagnozie ADHD to za mało…

DIVA-5 to półustrukturyzowany wywiad diagnostyczny, który pomaga rozpoznać ADHD u dorosłych. Nie jest jednak testem ani formularzem do samodzielnego wypełnienia, lecz narzędziem wymagającym interpretacji przez doświadczonego specjalistę. Samo „przejście przez pytania” nie wystarcza – równie ważne są pauzy, dopytania i zrozumienie kontekstu. Rzetelna diagnoza ADHD to proces, który uwzględnia historię rozwojową, emocje, funkcjonowanie w pracy i relacjach, a nie tylko kryteria z DSM-5. DIVA-5 może być punktem wyjścia, ale właściwy kierunek nadaje zespół specjalistów – psychiatra, psycholog i neuropsycholog.

Czytaj dalej »

DIVA-5 w diagnozie ADHD to za mało…

DIVA-5 to półustrukturyzowany wywiad diagnostyczny, który pomaga rozpoznać ADHD u dorosłych. Nie jest jednak testem ani formularzem do samodzielnego wypełnienia, lecz narzędziem wymagającym interpretacji przez doświadczonego specjalistę. Samo „przejście przez pytania” nie wystarcza – równie ważne są pauzy, dopytania i zrozumienie kontekstu. Rzetelna diagnoza ADHD to proces, który uwzględnia historię rozwojową, emocje, funkcjonowanie w pracy i relacjach, a nie tylko kryteria z DSM-5. DIVA-5 może być punktem wyjścia, ale właściwy kierunek nadaje zespół specjalistów – psychiatra, psycholog i neuropsycholog.

Czytaj dalej »